Mówiłeś, że trochę mnie przypomina, więc musi być dobra!

225
Zadzwonił telefon. Odebrał połączenie.
wyjął to wyćwiczonym gestem i pociągnął kolejny łyk. Nie zawracał sobie głowy wołaniem
ludzie nie skaczą z molo w środku nocy. Nie włamują się do starych zajazdów, nie szukają
– Mam to za ciebie załatwić?
półpiętrze, obnażony, idealny cel. Przywarł plecami do ściany i omiótł światłem latarki pustą
– Jamesa.
200
pierwszego legalnego drinka. Lucy zawsze jej wypomniała, że ona przyszła na świat
Dyszała ciężko, spociła się.
dziennym – liczył, że znajdzie ślad po drodze ucieczki, którą kobieta sobie przygotowała.
ruszyła dalej.
Zawsze uważał, że jej wypadek był ucieczką. Samobójstwem, choć wybrała bardzo
glina, człowieku. – Rozłączył się i cisnął torbę na tylne siedzenie. Mapa i GPS zaprowadzą go

chwilę się obudzi i będzie chciała jeść. Kate zajrzała do spiżarki w poszukiwaniu

- Cześć Kelly, jestem w domu. Oddzwoń do mnie, dobrze? Muszę z tobą porozmawiać i nie... nie martw się, nie zamierzam przekonywać cię, żebyś poszła na pogrzeb mamy.
Bentz zapamiętał to sobie, choć biegacz, którego nie sposób odnaleźć, to nieduży
zdjęciu ma siedem lat, a Bentz uśmiecha się szeroko – to rarytas, na niewielu zdjęciach

siedziba wydziału zabójstw. Nie pojmował czegoś innego – zmiany, jaką wyczuwał w

Dama przede wszystkim nie powinna...
-Widzi pani? - zapytał Pinkey. - O to mi chodziło.
nie spała w łóżku mężczyzny, nawet w pustym. Czuła

– Ale co ty... To znaczy, wiem, że dzwoniłeś i że powinnam była oddzwonić, ale nie

z naciskiem. - Ani chwili dłużej. Więc lepiej
obiecuj sobie zbyt wiele... Lily. Tak masz na imię, prawda? Theo nie
biurka i pokoju, a potem dokładnie zbadał kuchnię i łazienkę. Działał